ZDROWE = ŻYCIE – ZIOŁOLECZNICTWO

Zacznijmy, od profesora Klimuszki. On był też prorokiem, tym jasnowidzącym. A o orkisz, to nic nie wspominał. W ogóle, tylko zioła. A to dlaczego. Przecież zioła, to nie pokarm, a jeśli, to jako dodatek do pokarmu, i to tylko niektóre zioła, a do leczenia, to tylko te, które faktycznie służą ludziom. I to pytanie – ile wsypać, i jak je zastosować. A dlatego, bo jako mnich, był przez to samoograniczony – tak działa religia-duchowoćś. Bo tego majeranku, to ludzie garściami sypią, do tego swojego jedzenia-żarła. A majeranek – to sama trucizna. Oto macie sprzeczność totalną – a jest nad powiedzenie – że słowo się ciałem staje – bo się staje. Bo słowo to też magia – idź w cholerę, albo, odpieprz się odomnie, spadaj i niewracaj, i inne podobne. To po co to ludzie mówią, i klną nieustannie – a dlaczego się klnie i przeklina – ty kurwa jego mać – jaka nać taka mać i taka matka. A nać, to ta roślinka zielona, ta dobra, jak natka pietruszki, czy ten koperek piękny doskonały, aż chce się go wąchać. A zapach natki pietruszki, w korzeniu pietruszki jest, też jako ta trucizna. wszystko co jest neutralne, jest prawie bez zapachowe, a jak pachnie, to pięknie. Bo wszystkie zapachy i smaki, to ta powierzchnia biochemii, ta elektronów. Bo proton, to jest nazwa, to są litery, to są wyrazy, i też pojęcia. Bo tak to właśnie jest, z tym, co jest atomem. A elektrony, to jako liczby cyfry, cała matematyka i geometria, i ta też trygonometrja,te całki, to już te kwanty, a te po przecinku, to ta fikcja wszystkiego – noi ludziom, tą fikcję total wciskają. Ja mówię, śmiejąc się z tej fikcji, że dla was wszystkich, to te cyfry po przecinku, a dla nich, to te przed przecinkiem. A czym wyżej w hierarchii finansjery, te cyfry są dla nich, coraz dalej od przecinka. Taki Gejc, na przykład, czy ten Meksykanin – on sam, to niby 10% polskiego budżetu – to co, Meksyk Meksykanie, są już super bogaci – to skąd on ma to bogactwo – bo z telefonów z telefonii – a kto mu w Meksyku poskoczy, nikt, i to na świecie nikt – przecież on ma armię swoją własną – to co, o tym nie wiecie – a pokazujecie go, jako też, zbawcę świata. A Gejc, co teraz robi – charytatywny się stał nagle – bo ma kasiorę, i se jeździ wszędzie, i wszystkim pierdoli na okrągło to samo. A on ten Gejc, to co, jakom roślinkę dodaje do tych fasfudów – co, może szczyptę mikrosoftu, czy innego programu komputerowego, a może grę komputerową jakąś odrazu. Bo politycy, to swoje własne gry robią – każdy każdego total oszukuje, noi kłócą się i żrą się ze sobą – to co, co żrą że się żrą i kłócą ze sobą. Przecież nie schaboszczaka u mamy, czy dewolaja, bo żona zrobiła mężowi – kochanie, to specjalnie dla ciebie zrobiłam, z tą szczyptom a nawet więcej tej mojej miłości dla ciebie, idź się wykąp, a ja przygotuję jedzonko, i razem zjemy obiadokolację, a mam coś dzisiaj super-specjalnego, wino to douszlachetnione, kupiłam komponent do wina, u pana Jerzego Pawlika, pisze, że wtedy wino jest zdrowe a nawet leczy, już wczoraj wino przygotowałam, bo tak zalecił, też herbatę mam jago, jest doskonała, piłam ją, napewno ci wszystko będzie smakować, i się będziesz dobrze czuć po tym jedzeniu, wszystko tu jest od pana Jerzego. A on napisał, na swojej stronie internetowej, i to bardzo krytycznie o was – nie chcecie sprawdzić jego wiedzy. A ja to sprawdziłam, co on robi – jest to doskonałe i wyśmienite, a kawa jego to cud świata. I postanowiłam, ci wszystko to zrobić i przygotować – smacznego, jedzmy. A też, w zamyśle u tej pani było – czy będzie lepiej w łóżku. Bo nie najlepiej jest u męża polityka – ta polityka go wykańcza, i to coraz bardziej, a polityka wciąga, mój mąż się bardzo zmienił, wciąż tylko o tej polityce mówi-gada, i o tych politykach, i sam stał się tak jak oni wszyscy – z kim przystajesz takim się stajesz, i jak te wrony kracze jak one. Pan Jerzy pisze, że będzie lepiej, że się też uspokoi. Nie ziółka, tylko jego komponenty, chyba bionapar kupię, dla mojego męża, też dla siebie. A może, porozmawiam z panem Jerzym – wygląda na przyzwoitego człowieka, chyba raczej na pewno nie jest oszustem. Bo to słowo majeranek, to dwa słowa ze sobą złączone – maje i ranek. Maje, to już chyba wszyscy wiecie, co mnie czytacie – a maje, to, ma je, to kto je ma, no kto, kto to powiedział – maja. Noi macie tą fikcję total wszystkiego. A oni se rano siadają na przeciw Słońca, noi, się rankują. Bo, Ra, to Słońce, kują, no to wiadomo, a Słońce nadaje. No to, kto od was jest bardziej wiedzący – jak oni ze Słońcem sobie gadają, a wy to jecie-żrycie, a oni światełko-światło, a wy ten szlam przyrody cały nie dla ludzi wchłaniacie, a oni prawie nic nie jedzą – to co, Słońce ich karmi. A chodzicie do nich, jak ślepi, jak ci de-bitelsi – no i zrobili tą mantrę na cały świat – hari-kriszna-rama. Bo oto temu gnojowi chodziło, tak on wykombinował – noi powstały te dzieci-kwiatów. A oni ci górowcy, ten z was ten nektar waszego życia spijają – bo oni, to osy pszczoły też i szerszenie, i muchy i komary, i wszystkie owady-insekty świata-przyrody, bo oni, to cała przyroda ta zwierzęca, ta zwierzęca drapieżna-agresywna, ta mięsożerna – to oni są tym złem totalnym świata ludzkości przyrody. To jak to się stało, że krisznowcy załatwili, u Forda tego od Forda, kasiorę, na tą swą największą świątynię świata na świecie. To co, znają się na tych sztukach-magikach. A jak to zrobili, to innym razem napiszę. Oni wszystkich w ciula i w kona robią.

 

Jerzy Pawlik