ZDROWE = ŻYCIE – KAWA HERBATA KAKAO

Są to trzy podstawowe pokarmy-napoje, te naturalne, co natura stworzyła dla ludzi. Przyroda tak działa i funkcjonuje, jako ten cały ekosystem, by życie też to ludzkie, mogło nie tylko funkcjonować, i rozwijać się, i tworzyć, i stwarzać, też nowe wartości, i nadawać całemu-wszystkiemu, jakiś pożądany kierunek, i też znaczenie, i też jakiś sens całości-wszystiego, nawet jakiś ten cel ostateczny, ten przyszły, ale też nie wiadomo jaki, a jeśli ten jakiś ukryty, i to też ten ostateczny, to tak i tak to musi się kiedyś ujawnić – a ujawnić się może tylko właśnie poprzez ludzi. Bo przecież nie przez poprzez małpę, czy delfina, czy jakiegokolwiek zwierza na świecie, nie mówiąc, że na pewno nie przez króla lwa i jego lwicę królową, czy tego pawiana, co w tym filmie grał występował, jako nadmagik wszystkiego. Szkoda, że nam nie podpowiedział, co zrobić, żeby taki kretyn, ten wuj czarny lew ten skaza, już nigdy nie mógł się dorwać do władzy. Na to wygląda chyba, że nie wiedział, jak i sam król lew. Bo to co zwierzęta jedzą, to jedzą dlatego też, by przeżyć i z głodu nie zdechnąć, i dożyć swoich lat dni, po drodze też się rozmnażać, by utrzymać swój gatunek. A tego tyle jest w przyrodzie, a jest tego teraz coraz mniej. Nobo, ludzie ludziska, nie tylko to niszczą, trują, i zjadają, i zżerają, nawet już pożerają – może podać państwu zupę z płetwy rekina, albo przystaweczkę z mrówek czarnych, czy ślimaczka na przekąskę, czy udko żabki zielonej, też mamy, jak byście państwo chcieli, piranię w sosie własnym, tą prosto z Amazonii, co wczoraj nam właśnie przywieźli, i to samolotem – taka przesyła ekspresowa – świeżutka, gwarantujemy państwu, obiecuję państwu że rewelacyjne danie-potrawa. Noi ten cały wersal, przed tym obżarstwem total. To ciekawe komu i czemu to jest potrzebne, ta cała oprawa, i ten pozór wszystkiego, i to kłamstwo total wszystkiego. Chyba chodzi tylko, i to na pewno, o tą total trującą kasiorę. Dobrze że zwierzęta tego nie stosują. Wieża Babel powstała by w jednej chwili, i to tyle, ile tych gatunków-rodzajów zwierzęcych. Ale co zrobić, że tacy są ludzie, też jako ten wytwór całej natury-przyrody. Ale jak już jesteśmy naczelnym gatunkiem-rodzajem, całej natury-przyrody, to by wypadało, żeby wreszcie coś, dobrego zrobił, ten ludź, co się tak wywyższa, a nie niszczył dewastował Matkę-Ziemię. A Bóg-Słońce, patrzy na to i nie grzmi. Chyba ma jakiś plan bardzo głęboko ukryty, wobec Matki-Ziemi-Bogini, całej natury-przyrody, włącznie z ludźmi. A Matka-Ziemia, też coś dla swojego męża Słoneczka-Słońca wymyśliła, i to plan nad strategiczny. Dam ludziom takie jedzenie, że koniec z tym złem, w ludziach, przyrodzie, na ziemi, i w ogóle wszędzie. Co Słoneczko-Słońce, bardzo ochoczo to odebrało, i wysłało do swojej żonusi-żoneczki, kilka bardzo jasnych promyczków, takich też białych. Noi stał się ten pierwszy wielki cud, na Matce-Ziemi. A to światło-białe, to jest ta pierwsza wibracja-światła, co została uruchomiona, w moim ciele-organizmie, parę lat temu. A jak to się stało, i co to w ogóle było, u mnie we mnie, to opiszę w dziale wiedzy. Bo świtało to wszystkie słoneczne, to jest przede wszystkim, informacją życia. Stąd ta fotosynteza. To co, naukowcy zapomnieli, że to światło chemię stwarza i przerabia. Mnie o tym uczono w szkole podstawowej. A mądrej głowie raz po słowie. Boto, co jest wiedzą prawdziwą, to jak ktoś jest otwarty i pojemny w sobie, to wie i czuje, że to musi być to, i tego się trzyma, i dalej to rozwija, też coraz bardziej wyjaśnia i rozjaśnia w sobie, nabiera coraz większej pewności do swej wiedzy, też stabilności swej własnej wewnętrznej, i też tego co jest – Prawdą Rzeczywistą. Bo to po prostu widać i słychać, ale to słychać i widać całym sobą, też całym swym wnętrzem, też odbiera się całym swym sercem – noi ma się pewność tą stuprocentową. A wtedy ja z niezachwianą pewnością siebie, mówię tym wszystkim niedowiarkom, tym niewiedzącym, a jak coś wiedzą, to źle, i fałszywie, i pokrętnie, a teraz, to przede wszystkim, i coraz bardziej, tylko z internetu. Teraz profesor mówi do niby słuchaczy, a przed sobą i swymi ślepiami, ma laptopa otwartego, taki konspekt, co niby ma mówić, tam sobie wgrał-wklepał. Sędzia to samo ma przed sobą, i tylko tam patrzy, też czy ta scenopistka-laptopowa od pisania, wpisała to wszystko, co jej kazała wklepać, jako ten przyszły wyrok. A więc ludź się już nie liczy, tylko prawo i kasiora, noi ten cały gąszcz przepisów. A ja mówię do wszystkich, że nie będę się tłumaczyć ze swojej wiedzy, coś jak ten wielbłąd, że ktoś nie będzie się tłumaczyć, że nim nie jest. A więc, kawa, herbata, kakao, są doskonałymi roślinami-ziarnami, które trzeba pić i jeść, ale tylko to przeze mnie zrobione. Dla ludzkiego gatunku-rodzaju, wszystko musi być odpowiednio przetworzone zrobione. A ja to właśnie w stu procentach wiem, jak to zrobić.

Życzę zdrowego smacznego.

                                                                                                         Jerzy Pawlik