ZDROWE = ŻYCIE – BIONAPARY LECZNICZO-UZDRAWIAJĄCE

Po to je zalecam i robię dla pacjentów, żeby przyspieszyć proces całego leczenia, i to od razu na poziomie przyczynowym. A więc od razu porządkowana jest, i też następuje kasacja, tej pamięci trwałej uciążliwej, tych wszystkich informacji, też treści, i tych wszystkich piętn, i też pieczęci, też klątw, też oskarżeń, też tych złych uwag, też wszystkiego co fałszywe i zakłamane – po prostu wszystko co złe, jest wpisywane i wklepywane i wtłaczane, też to wszystko urodzeniowe, dosłownie wszystko wszystko, co jest i nagromadziło się, w całej strukturze DNA ciała-organizmu. A tego jest niesamowita ilość ogrom i bez liku. Bo ciało-organizm, jest zbudowany, aż z ponad 500 mld komórek, ze strukturą DNA. A każda komórka, to jak niezależny mini-świat, jak też mini-kosmos, podobnie jak państwo niezależne, jak społeczność ta co się z sobą identyfikuje, jak każdy indywidualny z osobna ludź czy człowiek. Wszystko jest na wzór i podobieństwo, tego wytworu ala niby boskiego. Jak ten pantofelek, co se w wodzie pływa, taki sam sobie, i nic go nie obchodzi, też to, że go wieloryb wchłonie. Bo te wszystkie komórki osobne i wspólne to się nieustannie dzielą-rozmnażają, też po to żeby być i służyć jako pokarm. A ludzie, też z racji tej swej inteligencji, i wyższych możliwości, nie tyko innych zjadają i zżerają, ale sobie nawet robią z tego uczty-biesiady i te swe przyjemności-nadprzyjemności, też wesela i bankiety i uroczystości, i w ogóle zrobiono z tego rytuał-religię życia, tego życia tej śmierci totalnej, bo wszystkich innych w przyrodzie, a pośrednio też samych siebie. Nawet zrobili z tego zawody-polowania, też z czasem coraz bardziej dla zabawy i przyjemności – takie polowanie dla zabijania, i dla nażarcia się tej dziczyzny, tej total trucizny. A w Ameryce, to skasowano bizony. Bo ktoś powiedział, na pewno nie ateista, czy Buddysta, czy Hinduista, czy ci od Zaratrusty, no i na pewno nie ktoś od Eskimosów, czy z Afryki jakiś szaman od makumby. A zabito, zamordowano, skasowano, te giganty-zwierzęta, bo kościół katolicki orzekł, że w bizonach, dusze Indian się ukrywają. A żeby się nie odradzali i odrodzili Indianie, noto wszystkie bizony skasowano-zabito – taka też czystka etniczna, ta też z błogosławieństwem Pana Boga, i w imię Boga. A imię Boga tego, to jak wiemy – to Jahwe – ten Bóg Żydów-żydowski. Oto co robi się z religii i duchowości. Też by zdobywać świat, zawładnąć nim, panować nad nim, no i rządzić światem, a więc rządzić ludźmi. I to jest to, co jest też pierwotne u ludzi, to jako zło pierwotne. Nobo to jabłko w raju, Adama i Ewy, to nic innego, jak przecież tylko owoc, i to owoc żrący-trujący. A jak się go zje, to dostaje się też sny różne, mary, fantazje, podniety. A jak się zaczyna to wszystko dziać, to pobudza się tego węża, co w ludziach jest, tego też pierwotnego. Bo ten wąż, to nic innego, jak ten wąż kundalini, co je jogini go wywołują w sobie, noi mają te swoje przyjemności-nadprzyjemności, te orgastyczne, te odlotowe. A ten wąż, ten seksualny, to stał się z czasem, u ludzi dla ludzi, właśnie z tego od tego orgazmu, taką przyjemnością, też tą w sobie się zatracającą, też jako seksoholizm, i też jako to, co jest mordowaniem i morderstwem ludzi-ludzkości, jako to total zaślepienie wszystkiego, co w dzisiejszych czasach, jest tym powszechnym kurestwem, tą rozpierduchą ludzi-ludzkości. Księża duchowni, celibat w celibacie, a wy ludu boży, się rozmnażajcie, bo tak też Bóg powiedział. Toco, ten Bóg w sercu ludzkim, jest też podniecony, noi go chyba też ten orgazm raduje-zachwyca. Przecież żyje się raz. To po co sobie żałować, i to czegokolwiek-wszystiego, no po co. Napchać się nażreć się tym wszystkim, noi trumna-śmierci gotowa. To co, ksiądz, jogin, bramin, mnich buddyjski, to nie ludzie. To kim oni są. Co, może tymi wybrańcami Boga, czy Buddy, czy Ramy i Kryszny, czy Boga Stwórcy, czy Pana Boga, czy Boga Brahmana, czy nad Boga Balaramy, czy samego Kryszny, czy Jahwe, czy Allaha, czy Mazdę, czy kogokolwiek ze świata niewidzialnego, no chyba nie szatana, czy jakiegoś diabła, czy czarnoksiężnika, czy jakiegoś maga magów. Czy może jest ktoś, kto to pierwszy zrobił, no i zaczęło się to powielać. A to był-byli, ci  Risi  ci co pierwsi się sami w sobie stali, jako ta samorealizacja, ta pierwsza pierwotna ludzia. Zawsze jest ktoś pierwszy. A później to się zaczyna powielać, tak jak to co zrobił Budda. Jako pierwszy wszedł w stan nirwany, tzw. pustkę absolutną, i tam też w niej tkwił, wchodząc w stan Buddy, i miał ten swój nadbłogi stan wszystkiego. Noi następcy szybko zaraz się znaleźli. Bo ten stan nirwany, to jest stan total bez czucia – noi Gałmaatta-Budda, skasował u siebie w sobie, te ludzkie cierpienia. A więc dopiął swego. A co robił i zrobił po drodze, to się w głowie nie mieści i mózg staje. Kiedyś o tym napisze. Noi żeby nie było wątpliwości – ci wszyscy ci wszyscy magicy, włącznie z Jezusem Chrystusem, i Mahometem-Allahem, i Mojżeszem-Jahwe, noi też ten krzyż czarny, i inne znaki-symbole śmierci – to wszystko jest w ludziach total wkodowane, zakodowane, wtłoczone, wciśnięte, narzucone, i w ogóle total wszystko, co tym wszystkim świat ludzkość, była jest i stała się. A z tego wszystkiego właśnie, ludzie chodzą total otępiali i ogłupieni, też chodzą do kościoła, też na te wycieczki świątynne, na te pielgrzymki z całej Polski do Częstochowy, na te celebracje religijne, czy na tą makumbę, czy do aszramu Sai Baby, czy do każdego innego Boga, świętego, nawet te wycieczki do tych piramid w Egipcie, noi te miasta Inków, Azteków, i Majów, w Ameryce – to są takie pielgrzymki zwiedzanie odwiedzanie wycieczki, też do tej swojej historii ludzkości, jako też ten rytuał dzisiejszych czasów, dzisiejszej cywilizacji, z aparatem fotograficznym oczywiście, i z kamerą filmową oczywiście, a teraz już wystarczy ta komóreczka ze wszystkim. Noi świat ludzkość doszła do tej swojej też zła pierwotności. Ale teraz w dzisiejszych czasach, w wydaniu tym nad technicznym, i tym nad informatycznym, i tym końca ślepego rozwoju ludzkiego – tego techno-info-cyfro wszystkiego. A nad tym wszystko-wszystkim końca wszystkiego, to jak ołtarz wszystko-wszystkiego, zostało złożone i oddane, życie ludzkie, i to total całkowicie, jeszcze trochę, i ludzkość sama się skasuje. Bo te cielska ludzkie, są na granicy wytrzymałości, i total chore już od samego urodzenia. A więc, wszystko trzeba skasować, co jest w strukturze DNA w ludziach, i to co do jednej informacji. Bionapary leczniczo-uzdrawiające, to właśnie czynią i robią. A pokarm, pożywienie, jedzenie, to zdrowe-prawdziwe, buduje na nowo całe ciało-organizm. A tego trzeba zjeść-przyswoić-strawić, i to bardzo dużo, bo aż tonami, i hektolitry wypić, też kawy, herbaty, kakaa, czy soków, napojów, czy wody tej dobrej mineralnej, czy lodów, ale całkiem innych, niż te co są obecnie, a jeśli, to tylko te, co zalecam wraz z komponentem-uszlachetniaczem, czy cokolwiek co się je, musi być zdrowe i to bardzo zdrowe. Nie ma nic poza zdrowym prawdziwym jedzeniem – żeby żyć zdrowo naturalnie prawdziwie.

                                                                                                         Jerzy Pawlik