ZDROWE = ŻYCIE – PRAWDZIWE ZDROWIE

To jest,całkowicie inny nowy świat. Stary świat idzie do lamusa. W dawnych epokach-erach, świata przyrody i kosmosu, też ludzkości, końce świata były i stawały się, nagle, jako katastrofy-kataklizmy, te kosmiczne, na Ziemi. Bo niema nic w kosmosie, oprócz Ziemi-Gaji, gdzie by było życie, to jako ta materia ożywiona. A dlaczego materia, zaczęła się ożywiać. Bo Słońce zaczeło dawać takie światło, a więc zaczeło nadawać, co powodowało w atomach, stan ożywienia, takie pierwsze drganie-pulsacja i też falowanie i też rezonans zaczął powstawać ten między atomowy. Bo światło słoneczne, powstaje z tej total pustki, z tej przeszczeni absolutu-wszystkiego, z tej Atmy, tej co nazwano, Boską i Brahmanem, i też jest, tym Duchem-Świętym, tym kosmicznym – jak wszystko jest kosmiczne i wszechświatowe, i to całej przeszczeni-wszystkiego, też tego pola-wszystkiego. Akt Stwórczy, to jest też nieustanny proces, samotworzenia i stawania się, od stanu jakby zerowego, do stanu total wszystkiego. A to pytanie nadpytanie, skąd to w ogóle wszystko się wzięło, też to, z czego to wszystko powstało, to jest o tyle uzasadnione, bo tak i tak, paść musi. Bo to co się dzieje w ludzkich głowach, w ludzkich myślach, w ludzkiej wyobraźni, z tą ludzką inteligencją, też z tym czuciem-odczuwaniem ludzkim, z tą miłością ludzką, z tym dobrem ludzkim, z tą prawdą niby prawdą ludzką, z tymi wszystkimi ludzkimi pomysłami, też z tą realizacją tych wszystkich pomysłów wynalazków, i w ogóle wszystko wszystko – to wszystko i to wszystko, jest i dzieje się w całej przyrodzie. A w ludziach, jako też ta reasumpcja ta komasacja wszystkiego ta suma wszystkiego ta reakcja wszystkiego i odreagowywanie wszystkiego, to wszystko dzieje się w ludziach. Dlatego to wszystko to dzieje się w ludziach – bo ludzie to wszystko żrą, pożerają nażerają się zjadają wszystko. A te lody, to poco wy ludzie to jecie – przecież to sama trucizna. A te soki niby malinowe, a te najgorsze, to są z Cymesu, a trochę leprze, są z Herbapolu, a co tam pisze na tej etykietce tego soku, co, że tam prawie sama aronia jest, a pisze że malinowy, a sanepid na to pozwala. A na co sanepid nie pozwala, no pytam się, a co niewolno z tym żarłem dla ludzi robić, to już świnia tego zeżreć nie chce. Kiedyś się mówiło, ludź nie świnia, wszystko zeżre. Noi macie odpowiedź na wszystko. BO TO CO SIĘ JE ŻRE – TO TAKIE TO WSZYSTKO JEST. A to wszystko działa samoczynnie i to total niewidzialnie, tak jak magnetyzm jest niewidzialny, czy ta siła grawitacji, czy te fale wszystkie nadawcze, czy światło to przed roczepieniem, a co dopiero ten absolut total niewidzialny. A radiostezja, to jak działa, co, radiosteta macha wahadłem i oszukuje wszystkich. A to jest nadnauka, i to ta, ze starożytnego Egiptu. A wy naukowcy, to wszystko tą wiedzę lekceważycie. Bo wam, te wasze przyrządy, tego nie wskazują nie pokazują, i też te wasze komputery, z tymi waszymi programami. To co, puls serca, to skąd się bierze. To jakie, serce, ma to pole elektryczne. To ile ma w sobie napięcia i natężenia. To ile jest tego prądu w tym cielsku ludzkim. A jakby te wszystkie prądy zsumować, i ten prąd przy orgaźmie, i to tym odlotowym, czy gdy jest się w total stresie, albo gdy jest się nad przepaścią, i niema gdzie uciec, albo gdy się siedzi na krześle elektrycznym, czy pod gilotynom się jest, czy na stryczku, czy na przeciw szwadronu egzekucyjnego się stoi – to co się dzieje nagle, jak taki nagle ginie na śmierć, czy po zażyciu arszeniku, czy cyjanku potasu, czy jadu żmiji – mała kropla, i niema życia, tego ludzkiego. Później z tego cielska robaki się robią i muchy i inne insekty, te wszystkie owady świata przyrody. To kim i czym jest ten ludź chodzący po Ziemi, no czym i kim, naukowcy medycy. To co,te gówno ludzkie, to dlaczego tak śmierdzi, a u niektórych to wytrzymać niemożna. A moje, prawie zapachu nie wydziela, a jeśli to nieszkodliwy. A mocz u mnie, to jest prawie sama woda, bez amoniaku. A wy, ludziom daliście te pieczarki, i to masowo. Wszystko jest trucizną, gdy jest, źle nie tak zrobione, jako pokarm. A to że od razu ludzie nie padają, to nie znaczy, że nie popadają. A te duże brzuch i te cielska tłuste łojowe – to przecież, to sama total trucizna, i to ta najgorsza. To co, skąd są te wasze wszystkie pomysły, jak ten, co w Ameryce się urodził, jak tą bombę atomową już mieli, i zrzucili na Japonię Hiroszimę Nagasaki, a później, po kolei wszystkich skasować, a Chiny na deser, a później, tą wodorową wszystkich postraszyć – i panować i rządzić światem. To skąd, te myśli pomysły i decyzje są, te przecież, katastrofy światowej. to ile by miało zniknąć z powierzchni Ziemi ludzi. A te bomby jądrowe wszystkie na świecie, te całe uzbrojenie te wszystkie na świecie, te wszystkie wojny, te wszystkie rewolucje, te wszystkie terrory, te wszystkie mordy, te secesje, te wendetty, ten niewyobrażalny mord na Murzynach, ta likwidacja-kasacja rasy czerwonej Indian, i tych bizonów w Ameryce-północnej, te łagry wszystkie, te więzienia wszystkie, te szpitale przepełnione, te choroby co ich końca niema, te cierpienie ludzkie niekończące się – to jest ta total fikcja życia na świecie na Ziemi. A ci co są, niby zadowoleni, i niby zdrowi, bo jeszcze nie chorują, choć wiedzą że zachorują, i że na pewno umrą – to co, jak się skończy to zadowolenie i to wszystko, to fajnie się wtedy żyje. A ta, upragniona emerytura, to dogorywalnia, przyśpieszona śmierć, a nawet ta natychmiastowa. Bo ten przeskok, z tej aktywności pracy roboty i zajęć, jest właśnie też śmiertelny. Ludzkie ciało-organizm, to też, nawyki i przyzwyczajenia i odruchy, i też, jako ten magazyn i pamięć, tego wszystkiego, z czym przyszedł na świat, i co w życiu wszystko się stało i zrobiło, w ogóle wszystko, nawet to, że te lody się jadło, i ten sok niby malinowy. A ten, magazyn i ta też biblioteka wszystkiego, to jest i mieści się, w całej strukturze DNA ciała-organizmu, i jest tym wszystkim, w ludzkim życiu, i wypełnia się ta przestrzeń DNA, aż się zapcha, i się zablokuje, i po ludziu, tym niby zdrowym, i zaczynają się choroby, też zawały, u każdego, to co mu pierwsze grozi zagraża, czy się zablokuje, czy się zator zrobi, czy cokolwiek, co jest skutkiem i objawem, tego wszystkiego, co się w swym życiu, zjadło robiło czyniło, też ilu, partnerów seksualnych się miało, jak się ciężko pracowało, ile zła się narobiło – wszystko wszystko co było, taka też puszka-pandory, to wszystko w DNA – noi, zaczyna się dziać, gehenna, horror, lęk, strach myśli o śmierci, jak długo będę żyć, kiedy umrę, czy mnie rak niezeżre, czy zawał mnie nie zaskoczy, noi trzeba się pogodzić, że życie się kończy, i trzeba będzie umżeć, noi żeby jak najmniej cierpieć. A to stwierdzenie, że każdemu jest śmierć pisana, i tak i tak cię dopadnie, i że się niewymigasz od śmierci, też to, ciesz się że żyjesz, i to, ciesz się że cię nieszczęście jeszcze niedopadło, i wogóle, na coś trzeba umrzeć, i że żyje się raz. A więc, trzeba się wyżyć, a więc, szybciej się zabić. A wy medycy, nic, tylko se leczycie, też uśmiercacie, też dobijacie, noi, na tej medycynie się wyżeracie, całą kasiorę wam ludzie muszą płacić, i wszystkim innym, tym nieakademikom, tym też znachorom, tym energoterapeutom, zielarzom, suplemeńciarzom, dietetykom, różnym magikom, noi dentystom. To co, dlaczego się psują zęby. Bo u was dlatego, że ludzie za mało i za rzadko myją zęby. A te wszystkie pasty do zębów, to sama total trucizna. A jak nie wierzycie, to wam pokarzę, i to też dowodowo, nawet zamknę oczy, nawet, nic niewiedząc, z innego pomieszczenia, a nawet z innego budynku, a nawet, z drugiego końca świata, na przykład, z Australii. Bo odczyt radjostezyjny, ale ten mój, jest nietylko bezbłędny i stu-procentowy, ale on, wszystko pokazuje i odczytuje, nawet ludzką głupotę. A to dlatego, bo ja odczytuję całym sobą, całą swoją strukturą DNA. Bo tak to działa. DNA, jest przecież, rezonatorem, nadajnikiem-odbiornikiem, też radarem, też antenom telewizyjną i radiową – wogule, to jest wszystkim – bo to jest ta inteligencja przyrody, ta też świetlna, ta świetlno-nadawcza, ta też światłoczuła, ta właśnie życiodajna wszystkiego, co jest w komórkach, co jest wszystkim jako ludź-człowiek. Bo struktura DNA, to ten komputer, każdej komórki żywej. A w organizmach złożonych i rozbudowanych, a co dopiero w ludzkim, to stopień komplikacji i różnorodności i wogule wszystkiego, jest niewyobrażalny – tak jak to jedzenie, ta cała biochemia jedzenia – niezliczona ilość różnych związków chemicznych. A wy djetetycy, uczepiliście się tych witamin, a te mikroelementy i te pierwiastki śladowe, to jakby was opuściły. Bo to co z ludźmi się stało, jako to wszystko co się stało, a stało się wszystko, też broń masowego rażenia – a więc, samozagłada własna, nie jakaś nadkarma boska, czy ten los nieuchronny, czy nawet jakaś kometa czy meteoryt, czy nawet to, co ktoś raz powiedział, bo mu tak komputer powiedział, że księżyc spadnie na ziemię, noi hekatomba kosmiczna – noi, co wtedy powiecie, wy te duchy naukowców. Bo ten Oppenheimer, co pokazano przedstawiono w telewizji, a znał się, na tych atomowych sprawach najlepiej na świecie, i w rozmowie z Trumanem, poddał pod wątpliwość – że władzom amerykańskim, uda się zabezpieczyć i skryć, tą wiedzę, o tej bombie masowego rażenia, i że to, że Rosjanie nie wymyślą tej bomby, i powiedział też Trumanowi, że czuje, że ma na swych rękach, krew tych wszystkich, co zginęli w Japonii. A Truman, naskoczył na niego – ja to cały jestem zbrukany krwią, i niepotrzeba mi takich mazgajów jak ty Oppenheimer. Noi Oppenheimer był szykowany do kasacji. Taki proces podobny, jak u tego ojca-Pio. Tam był ten śledczy z Watykanu, a tu śledczy z CIA. To pytam się was wszystkich, i to wszystkich ludzi na świecie, nielicząc dzieci, i tych starszych umierających ludzi, i tych kanalarzy, i tych wszystkich porzuconych, i tych wszystkich co ledwie żyją, tych wszystkich w hospicjach, tych wszystkich psychicznie chorych, tych wszystkich oszukanych, bo coś niewiedzieli, tych wszystkich co noga im się powinęła, tych wszystkich co zbankrutowali, tych wszystkich co są nieuleczalnie chorzy, tych wszystkich pokieraszowanych, tych wszystkich z porażeniem mózgowym, czy dałnem, czy padaczką, tych wszystkich ułomnych, tych wszystkich poszkodowanych i uszkodzonych – to pytam was się tych wszystkich niby zdrowych, to co, dobrze wam się żyje i wygodnie i fajnie i wogule niczym nie musicie się przejmować, bo wszystko se sobie pozałatwialiście zabezpieczyliście, i to do końca swoich dni swego życia. A jak was coś pierdyknie, albo coś się stanie, czy nagle w szpitalu się znajdziecie, czy za kratkami, czy w areszcie, czy przykuje was do wyra bo, choroba was dopadnie, czy wogule coś się stanie, też to z zaskoczenia – nieznane są wyroki boskie, a los jest ślepy, a przypadki chodzą po ludziach, i nikt nic niewie co może go spotkać – jak to co ktoś kiedyś powiedział – nieznacie ani dnia ani chwili – a unas w Polsce, przerobiono to, na dziewczyny, ani chwili ani godziny. Bo to co total rządzi ludźmi, to jest, seks. A jeśli go zaczyna brakować, jak też tym wszystkim mordercom świata, to nawet wiagra im nie pomoże. Wtedy w tym cielsku ludzkim, uruchamiają się i wyzwalają się, wszystkie demony zła, wszystkie złe krwawe czarne myśli, total wszystko co złe. Bo tak to działa i tak to funkcjonuje, jako też te diabły szatany, też te duchy zwidy i niewidy, też ten cały Harry Potter, cała ta historia Władcypierścieni, te wszystkie historie Gwiezdnychwojen, te wszystkie horrory, te wszystkie kryminały, te wszystkie kretynizmy, co w ludziach powstają, włącznie z tym całym kurewstwem, z tym total wyuzdaniem wszystkiego, z tą total brzydotą ludzką, wszystko total wszystko. A to co dobre ładne piękne, to krótko trwa i zaraz znika, i to z reguły, przy inicjacji seksualnej. Bo ten ładunek narządów rodnych, ten orgazmowy, to jest nic innego, jak rozładowanie się tej potencji ludzkiej, tej rozpłodowej, tej mającej doprowadzić do zapłodnienia, tej wytwarzającej plemniki, tej by kobietę rozbudzić do przyjęcia plemników, by nastąpiło zapłodnienie. Ten wybuch orgastyczny, jest też tą przyjemnością, i to tą też śmiertelną, jak wszystkie przyjemności są śmiertelne, a te jedzeniowe żarciowe, nawet to że kocham jeść, no to, przyjrzyjcie się sobie. A ci niby lepsi, to tylko na jakiś czas, i nagle też się dowiadujemy, że na przykład, zginął w wypadku samochodowym, czy został zamordowany, czy napadnięty, czy oskarżony, czy wrobiony w jakąś mistyfikację afery, tą seksualno-finansową, czy go coś nagle poraziło, parkinson czy alcchajmer, czy rak, czy zawał serca, noi, że onim też nagle słuch zaginął, bo został odsunięty na boczny tor, bo stał się na przykład niewygodny, albo niepotrzebny, czy poszedł se wreszcie na emeryturę. Noi, my młodsi, na to czekaliśmy też, i to z podnieceniem, bo fucha wyższa się trafia. Bo to podniecanie się, to są też te emocje, też te różne uczucia, też te różne pochodne miłości, i tego różnego kochania, i ta inteligencja co ludzi też podnieca, też to szczytowanie seksualno-orgastyczne, i to jedzeniowe-żarciowe – a to wszystko w praktyce w rzeczywistości, to jak te pobożne życzenia, i też te marzenia, to te nie spełniane, jak ten indyk, co myślał o niedzieli, a w sobotę łeb mu ucieli, a pojutrze będzie po futrze. A w życiu, jeśli trzeba się śpieszyć, to powoli, śpiesz się powoli a daleko zajdziesz, bo pośpiech jest złym doradcą, i prowadzi prosto do grobu, a po drodze, to też te same nieszczęścia. No to co , ci niby lepsi, jak na przykład ten Kulczyk, i ta jego nowa kobieta pani, to co, osiągneliście szczyt ludzkich możliwości, też chełpiąc się swym bogactwem, i to, że ma się tytuł doktora, z jakiejś tam nie wiadomo jakiej dziedziny, taka doklejka do nazwiska, i te miliony przekazywane, na te niby słuszne dobre cele, też dla tej swej chwały i sławy – takie dostojeństwo fikcji życia. Ciekawe ile jest wart życie tego Kulczyka, czy tych innych wszystkich podobnych mu, na przykład, ten Soloż, co daje ludziom, tą swą telewizję, i te wszystkie mordy walki filmowe, czy ten, co odszedł z tego świata, ten Walter, co nagle padł zmarł, to co, przegrzał się w sobie, realizując te swoje nad zamiary, to co, na ołtarzu tej swej telewizji, złożył całego siebie, a po jego śmierci, to peany same o nim mówiono, ciekawe ile wrogów miał, i ma nadal. Bo to omijanie unikanie niemówienie prawdy, to jest powszechne. Bo w Dekalogu w Przykazaniach-Boskich, to nie zostało zapisane, jako to, Świadectwo Prawdy, to, że trzeba mówić, Prawdę i tylko Prawdę. Bo, świadectwo, to się w szkole otrzymuje, a nie, że ktoś o kimś, cokolwiek mówi i powie. Słowo pisane i to mówione, i to jako kody, jako ta informacja, jako to wszystko co w ludziach jest i dzieje się, to nic innego, jak to wszystko, co jest pokarmem jedzeniem żarłem karmą, też to wszystko, co się widzi i słyszy, też to co się wszystko wącha, dotyka, nakłada na siebie, też te kosmetyki, też te obuwie w jakich się chodzi, wszystko wszystko, co jest całą przyrodą, całą materią, całym Słońcem, też tym niebem nad nami, też tymi gwiazdami tymi na niebie, też tym całym kosmosem, też meteorytami i kometami. A te wszystkie wasze, myśli i skłonności i zazdrości i zawiści i złości i niemoce i bezsilności, i ta głupota ta też totalna, i ten kretynizm coraz większy, i to kurestwo już powszechne, i to obżarstwo totalnie wszystkiego, ta fikcja totalna wszystkiego – to ta samozagłada totalna siebiesamego. To co, macie na to jakiś sposób. Bo jak na razie, to policję po zęby uzbrojoną, a wojsko w pogotowiu, i te wszystkie psełdosłużby są na zawołanie, i te więzienia, też już pod prądem, by nikt nie uciekł, i te wszystkie szpitale i psychowariatkowa, i te teraz sztuczne, co robicie z tym inwitro, i te przyzwalane i dopuszczane kurestwo, i te też pedziowe i lesbijkowe, i ta pedofolia coraz występna, też u duchownych, i to zło powszechne totalne wszystkiego. To co, macie na to sposób, czy wogule, jakiś pomysł. Bo te pomysły, kasujące ludzkość, to bez przerwy, tym co rządzą światem, to po głowie chodzi – tak gdzieś o połowę, zmiejszyć ludzkość, bo ekosystem Ziemi nie wytrzyma, tego obciążenia ludzkiego, i jej konsumcji, tej eksploatacji Ziemi. I straszy się ludzi, tymi filmami z Holliłud, i tymi programami psełdo ala naukowymi, o końcu świata. To co, Bóg się pomylił, a kościół religie cała duchowość, to co, Bóg ich nie wysłuchał, i ludu bożego. To co, ta duchowość religia i ten kościół-powszechny, to jeszcze jedna total fikcja świata ludzkości. To co, oni mówią ludziom to tylko, macie wierzyć w Boga, a tak wogule, to wnich-im. A ten Truman, to co, wierzył w Boga, a inni prezydenci Stanów Zjednoczonych, i inni na świecie, co też przysięgają na Boga. Boże chroń-broń Amerykę – noi tej broni, jest tam tyle, że to mózg staje, i wciąż nową wymyślają i robią, i to na całym świecie tak robią. To co, ludzkość się sama siebie tak boi, i ten strach totalny wywołuje sobą w sobie, i te lęki wszystkie, co wszystkich niszczą, rozwalają, i rządzą ludzmi, i kierują ludźmi, i pchają ludzi w total ślepotę, i też szaleństwo, i też tą ułudę psełdo-nadzieji. Bo, lękami strachem bojaźnią złem, to się, manipuluje oszukuje okłamuje, i wogule wszystko co złe. I tak robi się z tą masą ludzką, i to total bezwzględnie. A to co rzymski-kościół, dał światu i ludzkości, jako przykład i wzór, a z najwyższego pułapu, z najwyższego szczytu, z najwyższej pozycji – to mamy to co mamy – przykład idzie z góry, a ryba psuje się od głowy. A kościół to stał się teraz taki święty, że jak się na nich paczy, gdy się pokazują w tych swoich nadstrojach – a szata jeśli zdobi, to ta skromna. A ta bogata strojna, to ta szata zasłaniająca, to zło ludzkie, to zło w ludziach, to zło u danej osoby. Bo jeśli ktoś jest, piękny i przystojny i ładny i zadbany czysty i pachnący i wogule, elegancki, i też inteligentny i mądry i wiedzący, aż się chce być przynim w jego obecności, i go słuchać i go rozumieć, też go naśladować, też by nas przyjął do siebie i nas zaakceptował, i żeby być kompanem jego druchem, a w nagrodę przyjacielem – to takich ludzi na świecie niema. A dlaczego. Bo wszystko co dobre zostało zniszczone u ludzi na świecie. A ja, taki się właśnie stałem, i wciąż się doskonalę. Młode dziołchy, na mnie już spoglądają, i paczą na mnie z pod oka i zezują, a ja je obserwuję, te lepsze, te ciekawsze, te ładniejsze, te też mądrzejsze, te co są w sobie jeszcze dość czyste, te co się jeszcze nie puściły, i się nie szlajają – a takich dziołch kobiet jest i to pojedyncze egzemplarze, jedna na sto-tysiąc. A jak urodzą dziecko, to też przestają dbać o siebie, bo też dostają ten fałszywy apetyt, ten po ciążowy, noi jedzą na oślep, też co pod rękom popadnie, też bezmyślnie, by się tylko napchać, a później trzymają się za brzuch, i sięgają po tabletki, i to też bezmyślnie, też odruchowo, taki odruch psa-pawłowa. Bo to tak też wszystko działa. Noi macie, te wszystkie swe reklamy, co ludziów dooszukowują. Tamci ci, z zarządów tych korporacji, tych mega-firm, tych global-firm już, i tych browarów z nadcentralami, co wszystkie browary wykupują, i o wszystkim decydują, i wszystko robią, by zwiększyć sprzedaż tej trucizny – a wiecie, po co to piwsko tak rozpowszechnili – bo po piwie, głowa się kiwa, a więc, łeb robi się pusty. Bo chmiel i ten jęczmień kiełkujący, to tak właśnie robi z ludźmi – taki osłabiacz wszystkiego u ludzi – chodzi taki zamulony piwskiem, i tylko jedno ma w głowie, następne piwsko – a po piwie delirium nie ma. No to co, można ludzi załatwić. A te, apapy, te, ibuprony, te, aspiryny, te, wszystkie inne leki przeciwko bólowe, te, rutinoskorbiny, te, inne grypowe i przeziębieniowe, te, do nosa krople różne, te, na prostatę, te, na żołądek, te, na wątrobę, te, teraz na seks, te, wszystkie inne, te, wszystkie suplementy na świecie, te, zioła już w każdej aptece, te, wzmacniające, i te, wszystkie witaminy w jednej tabletce, te, na uspokojenie, te, leki za jeden grosz, te, leki szpitalne te supersterydy – a wiecie, jak steryda działa – jak dopalacz. Tak, mojego szwagra załatwili, na tom jego miastenie – dostał dawkę też tą piorunującą, noi pozór że lepiej się czuje – bo tak to działa, resztki życia sterydy wypalają – noi nagle zmarł. A jest coś, co jest podstawą, wracania do zdrowia – chorobę trzeba wychorować, żeby wyszła z ciała-organizmu. A więc, leczenie ma być, w takim czasie i tak robione, by choroba zniknęła i nigdy nie wróciła. Bo wtedy, pamięć, ta ciała-organizmu, uruchamia ten system samoobrony, na tom chorobę przebytą. A nie te wasz szczepionki i surowice, co masowo je zaczynacie stosować. A politycy, mają, za was podejmować decyzje. A to, wasza odpowiedzialność za ludzkie zdrowie i życie, wasza was wszystkich medyków świata. Wy w tej swej medycynie, a przedewszstkim w tej akademickiej, to jesteście total zaślepieni, bo jesteście total zatruci, i to też, tymi smrodami i zapachami, tych szpitali i tych przechodni, tych swych gabinetów, od tych wszystkich swoich pacjentów, od tych wszystkich leków, co są w waszym otoczeniu, farmaceuci aptekarze też, a wy lekarze, to też faszerujecie się lekami różnymi, żeby się podtrzymać, bo za kasiorą-bogactwem gonicie, i za awansami, i za tytułami, i za pozycją, a za tym, co idą te wasze apanaże i te zarobki. A zarobić, to się można na śmierć. A znam was lekarze, też od podszewki. Paru z nich, to moji kumple, a wielu, to są mojimi znajomymi. Ja paczę obserwuję, rzadko kiedy mówię, a jak coś powiem, to też żeby w pięty weszło – bo nie znoszę, kłamstwa, oszustwa, udawania, i wogule wszystkiego co złe – organicznie i cieleśnie, tego wszystkiego złego nieznoszę. Nie tylko się brzydzę tym wszystkim złem, ale też walczę z tym wszystkim złem. Bo całe zło to ludzkie i przyrody, to też, jako te wszystkie trucizny tego świata, i ta drapieżność zwierzęca, też to krwiopijstwo, co też u ludzi jest. A to co jest dobre w przyrodzie, jak naprzykład, sarna, jelonek, żyrafa, czy nawet delfin, czy też orka, czy nawet szczupak, czy gigant wieloryb, co przerabia wsobie ten plankton-robactwa morskiego – a teraz ginie i znika z mórz i oceanów świata, jak też inne gatunki zwierząd i roślin. Bo wszystko już jest total zatrute. Ta spirala samozniszczenia się ludzkości i zniszczenia przyrody – to czym, wy chcecie ją zatrzymać, ci wszyscy,co odpowiadacie za świat i za ludzkość. Pytam się was wszystkich, też was wszystkich noblistów, też ciebie Papieżu z Watykanu, i ciebie Dalajlamo, i ciebie Cyrylu Rosji, i ciebie prezydencie Obamo, i ciebie Putinie prezydencie Rosji, i ciebie prezydencie pierwszy sekretarzu Chin Chińczyków, i was premierze i pani prezydent Indii, i was tam wszystkich w ONZ-ecie, i was wszystkich w kongresie amerykańskim, i też was wszystkich w tej Brukseli, was wszystkich naukowców, was wszystkich profesorów i doktorów, wszystkich was pytam, też wszystkich biznesmenów, bankowców wszystkich, prezesów dyrektorów wszystkich, wszystkich polityków, też wszystkich urzędników, i wszystkich lekarzy na świecie, policjantów wszystkich, wszystkich oficerów wojsk wszystkich, wszystkich dyrektorów więzień na całym świecie, wszystkich i to wszystkich nauczycieli na świecie, wszystkich i każdego, co pełni funkcję społeczno-państwową, tom z nadania, tom z mianowania, tom z awansu, tom za pieniądze te budżetowe te społeczne te państwowe te z podatków, te wypracowane przez ludzi pracy, te chłopskie i robociarskie, też te inżynierskie te techników, te bzpośrednio zarobione i opodatkowane, i zabierane też, przez prawników i lekarzy i przez urzędników – to pytam się, co robicie żeby świat nie zginął – bo jak narazie to nic, ito total nic, i to coraz gorzej jest. A to, co wam się wydaje że coś dobrego robicie, to tylko wam się wydaje, jako ta total fikcja wasza.
Bo jak was wszystkich, poinformowałem, też media, i to bardzo oprzernie, całe władze polskie poinformowałem, kościół polski poinformowałem, bezpośrednie rozmowy prowadziłem, z politykami PO w Trójmieście, bo tam mieszkałem przez jakiś czas, zero odzewu zero reakcji, tylko uśmieszki i kpiny, jakiś nawiedzony, i, nie ma nawet magistra, też rozmawiałem ze znanym politykiem-posłem w Sopocie z PiS-u, i z panią doktor od spraw ekologii, doradczyni PiS-u, żadnej odpowiedzi, a po długiej wyczerpującej rozmowie – ściana blokada total wszystkiego – głową muru nie rozwalisz, jak grochem o ścianę, nic niedociera. To co, to dlaczego tak jest. A dlatego tak jest, bo tacy są właśnie ludzie, total zablokowani, i też ociemniali, i też zadufani w sobie, i nic nie dopuszczają do siebie z zewnącz, to co nowe i oryginalne i inne – tylko układy powiązania, i ta sztampa obowiązująca, ta też naukowa, z tej ciemnicy ludzkiej, z której nic total niewidać, a to co ludzie widzą, to jest pozur i fałsz wszystkiego, i też ten prymityw co ludzi coraz bardziej ogarnia. A ci co rządzą światem, a rządzą, i też manipulując tą masą ludzką, i to w sposób nadperfidny, a nawet, gdyby chcieli coś dobrego zrobić, też i tacy są na tym świecie na tych świecznikach świata, to tak i tak, niewiedzą, co można zrobić, by chociaż coś naprawić, bo niemogą wiedzieć. Bo żeby wiedzieć, to trzeba siebie, total zmienić, i to w sposób bezwzględny. Wszystko, co stare złe i niedobre, odrzucić, i to nazawsze, i to kategorycznie, bezpowrotnie, niepozostawiając, żadnych mostów poza sobą, nawet trzeba zostać całkowicie sam samemu, poprostu, tylko być ze sobą. Ale nieuciekać, od świata ludzi przyrody. Bo to wszystko trzeba rozpoznać. Ja tak właśnie zrobiłem. I otym w przyszłości obszernie napiszę. A teraz krótko, co jest, praktycznym potwierdzeniem, tej mojej nowej wiedzy, o czym poinformowałem władze polskie i kościół polski, a ministerstwo rolnictwa w szczegulności, bo to oni bezpośrednio powinni się tym zająć. A chodzi o to, że u pana Kosakowskiego, z Murowanej Gośliny z pod Poznania, na jego fermie drobiu, wdrożyliśmy mój program, chowu brojlerów, według mojej metody naturalnej, z całkowitym odejściem, od tej całej chemii i sztuczności, tego chowu przemysłowego, wprowadzając, moje komponenty uszlachetniające, do tej paszy przemysłowej, i inne niezbędne zabiegi, poprawiające ten chów przemysłowy tych kurczond. Efekt ogólny wszystkiego, najwyższej klasy światowej – ten zdrowotny – to wogule nowa jakość żywieniowa – a ta sfera ekonomiczna i wydajności, porównywalna z tamtym sposobem hodowli. Trzy chowy, przez pół roku prowadziłem, na fermie u pana Kosakowskiego, i nikt się tym niezainteresował. Mięso z tych kurcząt, było tak dobre, że można było je jeść surowe, a wątroba, szarojasna była, też surową można było ją jeść. Zrezygnowaliśmy z tego programu, bo wdrożenie go, też na skalę rynkową, przekraczało możliwości pana Kosakowskiego. Oto obraz tej czarnej rzeczywistości. Mając tą świadomość, też tej niemożności wszystkiego wszystkich, skupiłem się przedewszystkim, na swojej pracy naukowej paranaukowej. Bo to moje działanie i czynienie, i też nieustanna praca, i to nad wszystkim, i też wciąż się doskonaląc, też wciąż penetruję i poszukuję i poszerzam, to wszystko, co ma pomóc pomagać ludziom, w całej sferze zdrowia i życia, i to w taki sposób, by cały proces wychodzenia z chorób i ze zła, też mógłby być, coraz bardziej masowy i powszechny,i szybszy, i też łagodniejszy, i też ten bezpowrotny. Praktycznie wszystko jest gotowe, co jest przedstawione i pokazane, na mojej stronie internetowej. Też zapraszam do współpracy i do wspólnej pracy.

 

                                                                                                                                                                                       Jerzy Pawlik