WJEDZENIE – ODPOWIEDŹ NA KAŻDE PYTANIE ZNAJDZIESZ W PRZYRODZIE

To co, ten ktoś pomylił się, to co, nie wiedział co mówi – a kropla drąży skałę, a z kropli wody wodospad ma swój początek – to co, Przyroda Matki Ziemi, to już was nie obchodzi, nie interesuje – to co, na reklamach, ludziki-manekiny-robotki-cyborżczki i przestrzeń total bez przyrody – to co, wzór wzorzec z laboratorium, i z tych waszych katedr-naukowych, i z tej waszej polityki-rządzenia, i z tego waszego urzędowania-administrowania – i co, fantastyka miasta, duszą miasta, ta architektów cyborgów-robokopów-fantastów – to co, drzewo nie jest już ładne, i trawa, co jest życiem wszystkiego, ten dywan Matki Ziemi, to co, już sztuczna coraz więcej kładziona, i ta hodowlana, by kłaść specjalnie, na ten cyrk-piłkarski, a zaraz po tym igrzysku, Madonna będzie się tam krzyżować, już na gołym betonie – a to powiedział, młody szaman-zaklinacz-wiatrów, ten który też pokochał, Bogu Duch winnych Murzynów -to co wy biali faszyści, zrobiliście w Afryce – a to co zrobiliście w Afryce, to total mord – to co, cicho-sza, i ludobójstwa tam nie było – to co, komunizm Rosja-Sowieci, najgorsi na świecie – a wy kapitaliści, ci wolnościowcy, ale tylko dla siebie, to ile wyrżnęliście ludzi na świecie – to co, Indianie to nie ludzie, to co, mord-ludobójstwo przedawnione – a to krzyżackie-zakonowe, na ziemiach-polskich na ziemiach-słowiańskich, to co, dla boskiej-chwały, to robiliście, pod patronatem-przewodnictwem Maryi – to co to za zło total totalne święte to kościelne to rzymsko-katolickie to watykańskie to powszechne, kto tym rządził i zarządzał – Duch Święty – bo, świe, to, świeci, a, nty, nam ty – to kto świeci, no kto z nieba na niebie świeci, że tak razi, i wszyscy się zasłaniają, to co, z za chmur pokazuje się i światłem razi, to co, ciemno było, bo w lochach-katakumbach się siedziało, i się z duchami gadało, jak kiedyś, w piramidach ci kapłani-egipscy – bo jogin, to rano przed wschodem Słońca, siada i zaczyna medytować, a wieczorem se-się paczy, na zachód Słońca, na ten talerz-duży, co już nie razi – to co się stało w ciągu dnia, że inaczej odbiera się Słońce – co, wszyscy po nocy zaczynają się budzić, i zaczyna wszystko drgać-drżeć i wydzielać te wszystkie swoje odchody, by znów w nocy się uspokoiło i wszystko opadło, a ziemia-gleba wystudza się i też się uspokaja – i znów ze wschodem Słońca, cała przyroda budzi się do życia do swej aktywności – a ludzie, od razu, praca-robota, i to ta, kto kogo, i to coraz bardziej total kto kogo, jako ta gonitwa szczurów – to jak to jest, że ci niby lepsi, bo ci bo biali, wszystko wykombinowali i wymyślili, by inne ras kasować, a wcześniej, niewolników z nich zrobić, i se wszystko nimi, pobudowali-załatwili, i stworzyć sobie ten świat-raju-boskiego – no i stworzyliście, świat cyborgów i robokopów, i wszystko sztuczne, teraz już jest, nawet to co filmu-jecie, też żeby wzruszyć ale sztucznie – jak ten film, o tym apartheidzie – najprzód total mord total tam w Afryce Południowej, a teraz patrzcie-oglądajcie, i się wzruszajcie i nawet płaczcie – no i biały nasz was uratował, wy czarnuchy – a więc, to my daliśmy, wam tą szansę, że dostaliście nasze prawa, to my was nauczyliśmy mowy i języka i pisania, a ci lepsi z was, to my sobie was wybierzemy, i będziecie robić, to też co my, dla nas, i to pod total naszą kontrolą, też wam damy, prezydenta uesej, i od razu nobla dostanie – to co, lepiej wam Murzyni, i w tym ekologicznym pseudo niby handlu – wy tam dalej niewolnicy, a na plakatach-reklamach-fotkach, jesteście uśmiechnięci niby szczęśliwi – a biali, se chleją tą kawę, i se-się delektują – o to, wyższy-stan-stopień niewolnictwa światowego, i to totalnie zarządzanego, też przez Brukselę i ONZ – to co, bielusy, super wam to wszystko wychodzi i niby wyszło, i też jako, koniec świata – ale ci z tej machy-świata – nie Słowianie nie Polacy.

 

Jerzy Pawlik