STARY ŚWIAT – PRAWO ŚMIERCI

Oto, regulamin, Gogli – nie mogą reklamować nikogo-nic, co jest, niezgodne z prawem – a niezgodne z prawem, jest to, że, raka, nie można wyleczyć – tak powiedział, Radosław Turkowski, który się szczyci, że ma dobre pochodzenie, a jest już total cyborgiem-robciem – noi, pana, nie będziemy reklamować – zakaz prawny – to co, medyki – Religa, okłamał-oszukał, wszystkich, że natura, to 90%, decyduje o zdrowiu, a był przecież, też, ministrem, i stanowił, też, prawo – a co to znaczy -stanowił- to co, Stany Zjednoczone, prawa, w Polsce – i tak to powiedziała, jako wykładnia, ta też, polityki-prawnej, wasza, mentorka prawna, sędzina sądu-najwyższego, i to, wszem i wobec, jako to, że prawo, jest nad-wszystko, jako też świętość, bo wszystko ma się podporządkować, prawu, i wtedy będzie, dobrze na świecie, a więc, praworządnie, z wami sędziami, na czele na szczycie – oto przykład, tej fikcji-total, tej właśnie, prawnej-wszystkiego, z tej stołka, tej też najwyższej władzy – bo to prawo-boskie, to jest, na wiarę, a w nie, trzeba wierzyć – jak w ten, dominus-swobiskum – co to za, sformułowanie i wogóle – albo, idźcie w pokoju Ducha Pana – to co, Pan jest zamknięty, w tym-jakimś pokoju – bo, jak jest spokojny, to też śpi, bo na przykład, napił się dobrej wódki, czy, nikt mu nie przeszkadza – bo ten, cały, powszechny-kościół, to tak wykombinował, by wszystko zagłuszyć, jak, tymi, by wszystkich też budzić, dzwonami, z wierz kościelnych, a na mszy we mszy, tymi dzwoneczkami-dzwonidłami, byś o niczym nie myślał, tylko to, co ci, też wciskamy, no i wogóle, stajesz się naszym niewolnikiem, i to total niewolnikiem, tym, na tą, wiarę-psią – też podobnie, wszystkie religie, to, zrobiły-robią – bo tak to właśnie działa – a Pawłow, to naukowo, to w pełni udowodnił – o czym wszyscy, teraz milczycie – a nawet, naukowcy podważają, tą, naukę-wiedzy prawdy-absolutnej, tą, o dźwięku-rozdźwięku, a nawet, echa-odbicia dźwięku – tacy wy właśnie wszyscy jesteście – total total total oszustami i kłamcami i krętaczami i kombinatory i manipulatorami – wogóle, total total total zło – a wy wiecie, że to tak działa, jako też to wasze, to, cybor-robokopowe, narzędzie władza, tej, total-absolutnej – a, Sai Baba, to tak, powiedział, i to total jednoznacznie – on mnie, wszystkiego nauczył, z duchowości o duchowości, a nawet więcej, on jak przychodził, do mnie, w nocy we śnie, to tak robił, żebym był jego bhaktom, co mu nie mogło wyjść – bo miałem w swoim sercu, Duszę-ognistą, i ten peryskop-boski, przez który widziałem to, co inni nie widzieli, i nie mogli widzieć – bo ja się urodziłem, właśnie, Światowidem – i dlatego, nikt nie mógł mnie oszukać, a jak, ton na krótką metę, na krótki czas, każdy fałsz, z czasem, odkrywałem, a z czasem z biegiem lat, to robiłem to, coraz szybciej, a teraz, to od razu, też z wyprzedzeniem, a nawet też, jako wizja przyszłości, ta też, do zrealizowania do realizacji – i tak to właśnie, powiedział, Sai Baba – wy wszyscy, w tym hałasie, to nic nie słyszycie – a więc, nie słyszycie siebie, a więc, wnętrza swego nie słyszycie – to co, Rolling Stones, dobrze i zdrowo graję, czy ci, di-Purple, czy ten, hewi-metal, czy ten, kretyński pank, czy to wszystko, co teraz, robicie z dźwiękami, i to total, ze wszystkimi, też tymi, pod i nad dźwiękami – a to wasze, gadanie pierdolenie wszystko, to też dźwięki – bo słowem, można, zabić – co, Czesław Niemen, wyśpiewał – to co, tak sobie, pośpiewał, tak sobie amuzom – no i widzicie, teraz, to wasze kretyństwo – ja was, logiką, wszystkich, total załatwię, co już wielu się przekonało, i uciekają, jak mnie widzą – no i wtedy, w tym śnie, coś się stało, jako też koniec, mojej epoki, końca wszystkiego starego – bo Bóg stary, się potknął i upadł – bo tak się stało – a ja we śnie, w tym śnie, się przebudziłem, jako, te deżawu – taki stan, snu w śnie – noi, pacząc na to wszystko, że nie tak jak trzeba, z tymi boskimi stanami – a wieczorem, na noc, wypiłem, tom moją wuduchę, no, taka, większa ćwiartka, no, z 300-mililitrów, do-na kolację – noi, poszedłem, w kimonko – a w nocy, cyrk-komedia-film-widowisko, we mnie się, stał-stało, ten, śnienia-śniący, ten deżawu, ten sen w śnie – bo to jest ten, najwyższy stan świadomości, tej świadomości, wnętrza swego, tego swego, wszechświata=kosmosu, gdy to się zaczyna, wszystko dziać w sobie, jako, to widzenie i słyszenie, tymi swymi, 15-zmysłami wewnętrznymi – bo tyle ich jest, w ludziu – no i już, wiecie, jacy jesteście, ubodzy – to też już, wiecie, co mówił, i o co chodziło, Jezusowi – bo Chrystus, to ten wymysł, tych już, robokopów-gnoji-trucicieli, co se wykombinowali, tą przyszłą władzę, nad ludźmi nad światem – bo Bóg, we mnie, zatruł się sobą, i to już, na koniec-ostatecznie – no bo Bóg, to trucizna, bo wszystko, przez niego się, bóg-gób-i, i wszystko się tracisz, przez niego – bo -niego- to, nie-go, a dokładniej, to, ni-ego, ni, to skrót, nic – no i mamy, tą ciągłą walkę, z z tym, ego – a ego, to podstawa-postawa, bycia-istnienia, swego-swojego, Ja – a jak, niema się, to swoje, Ja, to taki, ulega, samokasacji – i to właśnie, jest to-ta, total niecna-robota, wszystkich religii i duchowości świata, ta walka z ego, byś był, byście byli wszyscy, naszym-naszymi, niewolnikiem-niewolnikami – ego, broni, też, to życie, właśnie, realne-rzeczywiste – a więc, wszystko jest inaczej, też, total wszystko odwrotnie – nie da się, zrozumieć życia, dosłownie wszystko nic, i cokolwiek wszystko nic, wszystko total nic, gdy, niema się, pełnego głębokiego wejrzenia, w to wszystko, co jest, to-tym wszystko-wszystkim, niewidzialne, jako to, co jest wszystko, ludziem w ludziach, jako to, wszystko-wszystkiego, jako ten, ludź wszystkiego, co jeśli, już coś wie, bo mu się, tak wydaje, że wie, to wszystko-wszystko, źle i odwrotnie – bo nic nie widzi i nic nie słyszy, bo jest total zatruty, i czarny w sobie, i też jest sztuczny całym sobą – świat niewidzialny, to ta, przygotowalnia wszystkiego, co się dzieje-robi-wszystko, później, w realite w rzeczywistości – to ta, też psychika, co jest total pokrętna-pokręcona – dlatego tyle jest psycholów, psychicznych, świrów, wariatów, no i tych, psycho-socjo-psychjatro-analityków – a oni są najgorszym złem wszystkiego – co zresztą, statystycznie, tak przecież z tego wynika – zamiast, czym mniej, to tego wszystkiego, jest coraz więcej – tamta strona, świata, tego świata niewidzialnego, jest nie do poznania, przez nikogo na świecie, bo wszyscy są total, zatruci, sfałszowani, zafałszowani, zaszyfrowani, jako to wszystko zło wszystkiego, to wszystko-wszystkiego, starego świata – tylko ja to, zrobiłem ,i wszystko uczyniłem, i się uwolniłem, i to w pełni-całkowicie, ze starego życia, ze starego świata, jedzeniem-pokarmem-pożywieniem – a to już, nie jest, na pewno, na wiarę, to trzeba, robić i czynić, i samo wszystko się dzieje i staje – no bo jeśli, ludzie są dobrzy, no to, po co, ludzie ludziom, mają prawa stanowić, i te wszystkie przykazania, przepisy, też rozkazy, te wszystkie nakazy, noi, każdy jest pod kontrolą, włącznie z tym, że, sam się, total kontrolujecie – a jest powiedziane, że Bóg, jest w ludziach, i to, w ludzkich sercach – no to, mamy, total sprzeczność, i to tą podwójną – no i dlatego mamy tak jak mamy – bo, cadyk, a też nim jestem, to z Bogiem, się, nie patyczkuje – ja kiedyś tak powiedziałem – jak jesteś, to się pokaż – a jak się pokarzesz – to ci jaja skopię, za to wszystko, co żeś zrobił – Mickiewicz, zrobił, podobnie, też to, ze szczytów swej-własnej nad wiedzy, też, z tej mistyki, którą, otrzymał-dostał, od tego, Towiańskiego – a przecież, Wojtyła, od kogo, tą mistykę, dostał – przecież, nie bezpośrednio, od samego Pana Boga – no i mamy, Pana i Boga – no bo to tak, u mnie, wtedy się stało, w tej, subtelności-wszystkiego, co u mnie-wemnie, wszystko już widziałem i słyszałem – Bóg, niżej na dole, na jakiejś skale-górze, leży półmartwy, no bo, ta jego właśnie trucizna, go do-zabiła, no i stary – to co, Bóg i starość, coś tu nie tak, z tym Bogiem, waszym, o ile ja wiem, Jahwe, jest niewidzialny, co wy, też to wiecie, no i total, oszukujecie – nie wstyd wam – ja to, ze wstydu się paliłem, jak o tym, zacząłem się dowiadywać, jaki to kit total durnotę, we mnie wcisnęli, a chodziłem, do tego waszego kościoła, też bo musiałem, jako ten nakaz, ten wasz, parszywcy-gnoje kościelni – a, Pan, wyżej, jakby, na piedestale na postumencie, sobie spał, w tym swoim upojeniu mojej wuduni – no bo właśnie, to wszystko, to, ja, to wszystko widziałem, ja, jako już, początek wszystkiego, kim i czym jestem – a ten, jam-jest, to kto to powiedział – to Bławadzka, to, powiedziała, sobą, o tych, super-aniołach, ta twórczyni, Teozofii – a ci Żydzi, biznes-wszystko, ci mafio-gangstero, ci kongreso-bankawo, ci władzy-tajnej, ci mormoni, ci kalwini, ci jehowcy, ci z tych różnych kościołów, ci wszyscy z Izraela – to co, oni wszyscy, wymyślili, na przykład, Ajnsztajn, czy jego kumple uczeni, czy Rosenbergowie – no co, oni, kombinowali – mamy tą bąbę tą atomową – no to mamy, tą total, władzę światową – noi, co ci dwaj Żydzi, wtedy powiedzieli, no pamiętacie, bo wy, już nic nie pamiętacie, a jeśli, to milczycie, ci co wiecie, i też, nic nie wiecie, ci wszyscy reszta, co niby coś wiecie, bo już, total nie kojarzycie i nie jaracie – a, ja jako ja, zajarałem i to bardzo jasno, i od razu, wszystko pokojarzyłem i zrozumiałem – to kto, zajarał, Bóg, czy, Pan – przecież ci dwaj, to te duchy i demony – no to co, kości rzucone, to co, Bóg kościami, gra nie gra – jak ten Nycz-kardynał parszywiec, co w Pile był, bo jeździ wszędzie, i paczy, co ludzie, myślą i co robią i czy się modlą, no i ile tej wiary, w nich jeszcze jest – noi, ten ceremoniał, total kłamstwa-oszustwa – każde słowo-pojęcie i też gest i mina total wszystko, to total, oszustwo-kłamstwo – co, nie słyszycie nie widzicie, tego – a po co, on-oni, wyje-śpiewoji-śpiewoją, te, słowa niby święte – co, nachlał się tego ryzlingu, i tego wszystkiego, co w siebie, nawrzucali i napchali – a są tak total zatruci i utrupieni, że tego swiat nie widział i nie słyszał – bo to jest, ta właśnie, ta ich majętność, i to ich, też już, kończące się, boga-ctwo – czy to już widać, jak na dłoni, co oni zrobili, z ludźmi z ludzkością, z wami wszystkimi – Boga stworzenie nasze wszystko.

 

Jerzy Pawlik